fbpx
Sztuka wystąpień publicznych

Czym jest komunikacja i po co Ci ona?

Czy wiesz po co w ogóle człowiek się komunikuje? Odpowiedź jest prosta, żeby przeżyć. Yyy, pewnie nie spodziewaliście się takiej odpowiedzi. Pomyślcie jednak. Ludzie od zawsze poszukiwali różnych sposobów aby poinformować np. członków swojego plemienia o niebezpieczeństwie, albo aby zwołać rycerzy na obrady u króla, albo zawołać dzieciaki na obiad z podwórka. Cel się nie zmienia, zmieniają się natomiast sposoby i narzędzia, z których korzystamy. Od ognia, znaków dymnych, okrzyków bojowych, czy malowideł na maskach, po wiadomości tekstowe i głosowe, których wyprodukowanie i przekazanie dalej wymaga kilku sekund. Niektórzy naukowcy badający historię rasy człowieka uważają, że Homo sapiens od swych praprzodków różniło najprawdopodobniej to, że posługiwał się właśnie mową.

Nie skupiajmy się jednak na nauce o człowieku, czy nad tym czym w ogóle jest komunikacja międzyludzka jest, w tym temacie mogę polecić kilka fenomenalnych książek, których tytuły znajdziecie na dole.

Wracajmy do tematu. Na naszą komunikację składają się dwa ważne elementy: słowa – wypowiadane, pisane, czy czytane (werbalne) i gesty, czyli wszystko co słowom towarzyszy, wyraz twarzy, postawa, wygląd. O komunikacji niewerbalnej przeczytasz we wpisie tu.

Sukces odnosicie wówóczas gdy odbiorca komunikatu zrozumiał to, co chcieliście mu powiedzieć.

Gorzej, gdy Was nie zrozumiał. Mógł na przykład źle zinterpretować wasze intencje. Bo jeśli komunikujecie się bezpośrednio z drugim człowiekiem, mówiąc kolokwialnie twarzą w twarz, to ważne jest to co powiecie i jak to powiecie, oraz w jaki sposób wasze ciało (twarz, mimika, gesty, ruchy) będą korelować z Waszymi słowami.

Pamiętajcie jednocześnie o tym, że każde z was patrzy na świat przez własny filtr, którego kolory mogą się zmieniać, w zależności od nastroju, upodobań, cech charakteru czy poczucia własnej wartości. Nie chcę wchodzić w tym miejscu w psychologiczne aspekty ludzkich zachowań, ale chciałabym abyście zapamiętali, to:

Niezależnie od tego jak bardzo się starasz, aby Twój komunikat został zrozumiany właśnie tak, jak Ty go rozumiesz, czy też jakie masz intencje, zawsze znajdzie się chociaż jedna osoba, która zrozumie ten komunikat inaczej lub w ogóle go nie zrozumie.

I musimy się z tym pogodzić.
Spójrzmy na to z drugiej strony. Nigdy nie usatysfakcjonujesz wszystkich, to, że ktoś Cię nie zrozumie, nie oznacza, że Twoje starania poszły na marne. Oznacza to po prostu to, że ta osoba, nie zrozumiała Cię, być może przez intencje, być może przez postawę, być może nałożyła swój własny filtr. Nie dowiecie się tego, chyba że zapytacie, ale już samo zdecydujecie czy było warto.

A jeśli działacie w Internecie?

To co mówicie i jak mówicie w mediach społecznościowych ma znaczenie. Może Wam się wydawać, że jeśli wymsknęło Wam się coś głupiego w filmie w Internecie to nie ma znaczenia, ponieważ to za chwilę zniknie w gąszczu innych danych i informacji. To zależy. Zasada mówi, że w Internecie, nic nie ginie. I faktycznie tak jest, nawet jeśli wydaje Wam się, że świat zapomni, to jest taka szansa, że ktoś Wam nieprzychylny wykopie te informacje spod ziemi i pokaże Wam je wtedy kiedy się tego nie spodziewacie. Z drugiej jednak strony, czy jeśli popełniliście błąd bez namysłu publikując jakąś treść, czy powinniście się tym zadręczać do końca życia? Zdecydowanie nie.

O tym jak skutecznie komunikować się w mediach społecznościowych, wtedy kiedy dopiero budujecie swoją społeczność, albo wtedy kiedy chcecie zabłysnąć w jakiejś grupie, albo macie już grupę i chcecie zaangażować ją w nowy projekt, napiszę osobny tekst.

Jak zatem zbudować komunikat, aby większość ludzi go zrozumiała?

  1. Komunikuj w sposób jasny, klarowny, zrozumiały dla ludzi, do których jest on kierowany
    Może być tak, że jesteście nadaktywni, tak jak ja. W ciągu minuty przychodzi Wam na myśl milion słów i tematów. Gdy zaczynacie zdanie myślicie o czymś innym, a kończycie to zdanie zupełnie innym wątkiem. W takiej sytuacji koniecznie musisz popracować nad tym, co ma być treścią Twojego komunikatu.
    Musisz pamiętać do kogo kierujesz komunikat i dobierać odpowiednie słownictwo. Jeśli obracasz się w kręgu specjalistów w jakimś temacie zastosowanie odwołań do jakichś znanych faktów, ciekawych sytuacji, badań i ekspertyz, czy mówienie slangiem będzie zrozumiałe i nie wymaga to od Ciebie specjalnej uwagi. Jeśli natomiast mówisz do gremium mieszanego, czyli specjalistów i nie-specjalistów, to stosowanie specjalistycznej nomenklatury, skrótów obcojęzycznych (np. nazw łacińskich, czy biznesowych skrótów typu nazewnictwo stanowisk CFO, CEO itp.) może spowodować dwie reakcje: albo zostaniesz uznana (-y) za eksperta, a osoby, które nie znają sformułowań powołanych przez Ciebie zwyczajnie wyjdą zawiedzione, ponieważ Twój komunikat będzie dla nich dziurawy jak ser szwajcarski. Druga możliwość to wywołanie złości i frustracji, ludzie pomyślą, że jesteś zadufanym w sobie i wywyższającym się człowiekiem, który za nic ma sobie ludzi, którzy poświęcili swój czas i pieniądze, żeby go posłuchać. Pomyśl więc to tym zanim zaplanujesz swoją wypowiedź.
    Jeśli natomiast zapominasz co chciałaś (-eś) powiedzieć, ponieważ wtedy gdy zaczynasz mówić do ludzi zżera Cię stres, zdecydowanie przyda Ci się wskazówka z punktu 2.
  2. Zaplanuj wcześniej to, co chcesz powiedzieć
    Potrzebne Ci będą kartka i długopis. Spisz to, co chcesz spisz w postaci listy punktów, najważniejszych zagadnień, które chcesz uwypuklić w wypowiedzi. Jeśli chcesz przywołać jakieś dane, koniecznie je zapisz. Pamiętaj, że mózg zapamiętuje to, co zanotujesz własnoręcznie.
  3. Przećwicz swoją wypowiedź przed lustrem
    nie zapomnij, że trening czyni mistrza. Jeśli jeszcze nie masz wprawy w wystąpieniach publicznych będziesz potrzebować więcej czasu na przygotowanie się. Nie przejmuj się tym, niech Cię to nie demotuwuje. To naturalne, że każdy z nas przyswaja pewne umiejętności stopniowo. Jednak trening czyni mistrza.
  4. Nie mów o rzeczach, które Ci „nie leżą”
    To jest kluczowe.
    Zauważ, że jeśli nie wykonasz wcześniejszych punktów zaczniesz się miotać i denerwować. Wówczas dojdzie do Was do głowy pewien diabełek, który podpowie Ci w głowie „hola, hola, przecież Ty tego nie wiesz”.
    Znasz to?
    Wyobraź sobie, że opowiadasz właśnie przed kamerą o swojej firmie i jej osiągnięciach i doskonale wiesz, że zapomniałaś danych sprzedażowych z 1 kwartału, a nie masz możliwości teraz tego sprawdzić. Jestem przekonana, że pierwszy co Ci przyjdzie do głowy to konieczności powiedzenia właśnie o tej danej. A wówczas nie pozostanie nic innego jak tylko powiedzieć, że niestety nie pamiętasz tych liczb. Nasz mózg działa w taki sposób, że myśląc o czymś sami nakierowujemy go na konkretną rzecz. I myśląc właśnie o tym, że czegoś nie wiesz, doprowadziłaś do tego, że sama
  5. Zadbaj o mowę ciała
    To jest bardzo ważna wskazówka, ponieważ warunkuje ona to, czy faktycznie odbiorca naszego komunikatu zrozumie to, co do niego mówimy.
    Podam przykład, jeśli opowiadasz na rozmowie kwalifikacyjnej, że jesteś osobą bardzo otwartą i chętną do rozwoju, a prezentujesz pozycję zamkniętą, to wysyłasz sprzeczne sygnały. Osoba, która na Ciebie patrzy raczej uwierzy Twoim gestom i postawie, aniżeli Twoim słowom. Zadbaj więc o to, aby te dwa elementy współgrały ze sobą.
    Ten przykład to jeszcze nie wszystko, zapraszam Cię do obejrzenia tego filmu, w którym opowiem Ci, dlaczego mowa ciała jest ważna podczas komunikowania się z otoczeniem. Od razu zapraszam Cię do dołączenia do grupy na Facebook „Jak mówić, żeby nie zawalić, czyli o najczęstszych błędach, które popełniasz w komunikacji z otoczeniem”. W grupie będziecie mogli wymienić się swoimi problemami i doświadczeniami. Będziecie otrzymywać ode mnie dawkę motywacji i wiedzy. Zaproszę Was również do mojego kursu, w specjalnej cenie. Zapisz się, nie pożałujesz.
  6. Zadbaj o wygląd
    Wygląd zostawiam specjalnie na koniec. Nie lubię oceniać ludzi po tym jak wyglądają, ale niestety tak się dzieje. Jeśli jesteś adwokatem i jesteś ekspertem w swojej dziedzinie prawa, a na wykład gościnny w redakcji DGP przychodzisz w obdartej koszulce i brudnych trampkach, to ludzie mogą nie odebrać Cię jako profesjonalisty.
    Zupełnie inną kwestią jest to, że możesz mieć taki a nie inny image. Popatrz na Pawła Tkaczyka, który na wszystkie wystąpienia zakłada swój motyw przewodni czyli T-shirt z Batmanem, albo Ola Budzyńska, czyli Pani swojego czasu, która uczy zarządzania sobą w czasie kobiety i występuje w trampkach i np. różowej spódnicy z tiulu. To jest pewna wizytówka, ludzie wiedzą czego się mogą spodziewać po nich, najczęściej nie trafiają do nich przypadkowo, znają ich marki osobiste i ich elementy, a te ich stroje są elementem ich marki.
    Zdecyduj więc jaką markę chcesz budować, na czym ci zależy i dobierz do tego odpowiedni strój. Temat ubioru opiszę w osobnym artykule, ponieważ chcę poświęcić mu znacznie większą uwagę.

Zainteresowałam Cię?
Tworzę tu dla Ciebie wiele wartościowych treści. Udostępniam je za darmo. Będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawić komentarz i zasubsktybujesz tę stronę.
Dołącz również do mojej społeczności na Facebook’u i Instagramie.
Bądź na bieżąco ze wszystkimi nowościami i zapisz się do Newslettera.

Zapisując się do newslettera otrzymasz dostęp do bezpłatnego e-book’a „Jak przygotować się do wystąpienia i ujarzmić tremę?”.